Powłoka antyrefleksyjna - chwyt marketingowy czy konieczność?

Kiedy wybierasz nowe okulary, optyk zawsze pyta: "Szkła z antyrefleksem czy bez?". Czym właściwie jest ta powłoka i czy to tylko sposób na wyciągnięcie od Ciebie dodatkowych pieniędzy?
Jak działa antyrefleks?
Szkło z natury odbija część padającego na nie światła (tworząc tak zwane odblaski). Oznacza to, że nie całe światło trafia do Twojego oka, a dodatkowo, inni ludzie patrząc na Ciebie, widzą w Twoich okularach odbicie otoczenia zamiast Twoich oczu. Powłoka antyrefleksyjna (AR) to mikroskopijna, wielowarstwowa nakładka nakładana próżniowo na soczewkę. Jej zadaniem jest "wygaszenie" odblasków, dzięki czemu przepuszczalność światła soczewki rośnie z ok. 85% do nawet 99%!
Główne zalety
- Nocna jazda samochodem: Reflektory z naprzeciwka, światła latarni i sygnalizacji świetlnej nie tworzą uciążliwych "gwiazdek" i "poświat" na Twoich okularach. Widzisz drogę wyraźnie i kontrastowo.
- Praca przy oświetleniu jarzeniowym/sztucznym: Antyrefleks eliminuje nieprzyjemne odbicia świetlówek biurowych.
- Estetyka: Twoje oczy są widoczne zza szkieł. Bez antyrefleksu na zdjęciach z flashem Twoje oczy będą niewidoczne za dwiema białymi plamami.
- Higiena: Nowoczesne antyrefleksy (np. te od firm Essilor czy Hoya, które oferujemy na Bałutach) zawierają też warstwę hydrofobową i oleofobową. Oznacza to, że szkła mniej parują, wolniej się brudzą i dużo łatwiej je czyścić!
Odpowiedź jest więc prosta: antyrefleks to absolutna konieczność w dzisiejszych czasach, jeśli zależy Ci na komforcie i estetyce.